Wibracja dźwięku
Według najnowszych badań, a w szczególności ostatnich wyników doświadczeń fizyki kwantowej cały otaczający nasz świat nie jest materialny. Wszystko co nas otacza jest energią, częstotliwością, falą. Aby lepiej to sobie uzmysłowić wyobraźmy sobie badanie mikroskopem elektronowym. Po zastosowaniu największego powiększenia okaże się, że to co uważaliśmy za materialne jest puste, a materia jest wibrującą energią. Już w prehistorycznych czasach istniały metody wykorzystywania dźwięku do celów leczniczych, które harmonizowały zarówno ciało jak i psychikę. Badania uniwersyteckie jasno pokazały, że podczas operacji chirurgicznej odtworzenie określonych dźwięków powoduje stabilizowanie się pacjenta i zdecydowanie mniejsze powikłania pozabiegowe. My ludzie zachodu zapomnieliśmy o tym, że jest to również metoda uzdrawiania. Sprowadziliśmy dźwięk do roli muzyki nie zdając sobie sprawy, że odpowiednio dobrany ton może pomóc człowiekowi w jego uzdrowieniu. Cały otaczający nas świat jest przysłowiowym morzem wibracji, które jest wytwarzane przez wszystkie żywe organizmy. Jest to proces dwukierunkowy tzn. my tworzymy ale również odbieramy każdą wibrację, a nasze organizmy się do tego dostosowują.
Ileż razy poprawialiśmy sobie humor słuchając ulubionej piosenki, szumu lasu, śpiewu ptaków czy szumu morza?
Dźwięk a organizm
Każda komórka ludzkiego organizmu, każdy organ wytwarzają określoną częstotliwość. Fala akustyczna wpływa zarówno na nasz słuch jak i na każdą komórkę ciała z biopolem włącznie. Dźwięk zostaje przekazany przez system nerwowy do mózgu i wpływa na całościowe funkcjonowanie organizmu począwszy od krwi, a skończywszy na pojedynczej komórce. Znając konkretną częstotliwość możemy oczyścić organizm z toksyn, usunąć patogeny, przyspieszyć regenerację i wiele innych. To nie wszystkie zastosowania dźwięku, gdyż w ostatnich latach przeprowadzono serie eksperymentów zmierzających do zmiany DNA za pośrednictwem częstotliwości, skonstruowano urządzenie służące do zagotowania wody w kilka sekund oraz opracowano technologię do przenoszenia przedmiotów. Co więcej w latach 60 dwudziestego wieku, powstały urządzenia do słuchania, które pomijały narząd słuchu wykorzystując do tego nasz największy narząd czyli skórę.
Terapia dźwiękiem
„Lekiem na nieuleczalne choroby będzie fala dźwięku” - Nostradamus.
Przygoda z dźwiękiem
Naszą przygodę z dźwiękiem rozpoczynamy w okresie prenatalnym, ucho wewnętrzne wykształca się w połowie ciąży, a dziecko w piątym miesiącu zaczyna odbierać dźwięki. Wyniki badań naukowych pokazały, że kobiety w ciąży, które słuchają muzyki poważnej rodzą dzieci zdrowsze i o wyższym poziomie inteligencji. Nasza podświadomość rejestruje ponad 90% otaczających nas dźwięków. Można powiedzieć, że żyjemy w morzu wibracji, ale świadomie odbieramy tylko ich niewielki procent. Częstotliwości transferowane są do mózgu za pośrednictwem układu nerwowego oraz tkanek wypełnionych płynami. Ułatwia sprawę fakt, że w 70% jesteśmy zbudowani z wody, która jest jednym z najdoskonalszych przewodników. Co więcej woda posiada pamięć, pamięta wszystko czego dotknie i z czym miała kontakt.
Nasza praktyka
W naszej praktyce wykorzystujemy dźwięk jako metodę terapeutyczną, która doskonale sprawdza się u wszystkich osób przy usuwaniu wirusów, bakterii, grzybów, pasożytów oraz pomaga powrócić organizm do zdrowia. Jest szczególnie wskazana dla osób, u których nie można przeprowadzić terapii za pomocą prądu, w szczególności osób chorujących na serce, posiadających metalowe implanty oraz kobiet w ciąży.